"Bliskość z Naturą zmienia odbiór Świata"
W okresie jesiennym najlepiej jest
wybrać się do rezerwatu Buczyna Szprotawska, gdzie przepięknie
wyglądają żółknące listowia ponad 200 letnich buków. Warto również
zabrać ze sobą aparat fotograficzny aby utrwalić te piękne widoki.
Rezerwat piękny jest zresztą przez cały rok jednak w okresie jesieni
jest tam najpiękniej. W dniu 24 października członkowie TP "Birkut"
zorganizowali sobie wycieczkę do rezerwatu połączoną z plenerem
fotograficznym. Bawiliśmy się świetnie, pogoda była dla nas łaskawa
a przy okazji "na pstrykano" kilkaset urokliwych zdjęć jesiennych
buków. Przeszliśmy ponad 10 km przez tereny leśne, zahaczając przy
okazji rezerwat Buczyna Piotrowicka nie znany dla większości
mieszkańców okolic Szprotawy, gdyż wycieczki od kilkudziesięciu lat
organizowane są tylko do Buczyny Szprotawskiej. Buki piotrowickie
również są piękne, choć znaczniej młodsze od szprotawskich ale
naprawdę warto zajrzeć i tam. Ogólnie w każdym lesie jest pięknie
tylko trzeba umieć patrzeć na otaczającą nas przyrodę. Na koniec
zrobiliśmy sobie wspólne ognisko pod Dębę Chrobrym i niestety
musieliśmy wracać do zadymionej Szprotawy. Ale wrócimy tam już nie
długo - zimą!!!
Rykowisko
najpiękniejsze zjawisko dźwiękowe jaki i widowiskowe dobiegło końca.
W tym okresie byki czyli samce jeleni od zachodu słońca aż do świtu
ryczą donośnym basowym głosem, który rozlega się na kilka
kilometrów. Bardzo widowiskowe są waliki jeleni, które stają w
konkury o zdobycie swojej pozycji samca dominującego nad chmarą
(stadem) łań. Dla byków jest to okres bardzo wyczerpujący ale za ten
wysiłek nagroda jest warta świeczki. Rykowisko jest wyśmienitą
okazją dla miłośników fotografii, kiedy uzbroimy się w cierpliwość i
będziemy mieli odrobinę szczęścia możemy zrobić wspaniałe zdjęcia.
Kiedy jednak milkną odgłosy ryczących byków to oznacza, że przyroda
powoli szykuje się do zimowego snu.
Chcesz zobaczyć z Nami rykowisko zobacz tu Turystyka przyrodnicza.
Członkowie
TP "BIRKUT" na podstawie starych map niemieckich znaleźli cenne
torfowiska w Nadleśnictwie Świętoszów. Odkryliśmy dwa torfowiska
przejściowe z dużą liczbą rosnących tam rosiczek pośrednich i
okrągłolistnych. Na jednym metrze kwadratowym naliczyliśmy ponad 140
rosiczek. Torfowiska na terenie Naszego kraju są cennymi
ekosystemami terenów podmokłych, które w szybkim tempie ulegają
zanikowi przez prowadzenie nie prawidłowych prac melioracyjnych.
Wszystkie torfowiska należy bezwzględnie chronić przed zniszczeniem
dla tego nasze towarzystwo obecnie opracowuje plan ochrony tych
obiektów i wystąpi do nadleśnictwa z wnioskiem o ich ochronę prawną.
Na
terenie Nadleśnictwa Świętoszów 30 sierpnia odbyło się szkolenie z
tropienia wilków. W szkoleniu wzięli udział członkowie i sympatycy
towarzystwa. Pogodę mieliśmy słoneczną lecz nie za gorącą, więc
warunki wymarzone do chodzenia po terenie otwartym jakim jest
poligon. Podczas szkolenia, uczestnicy dowiedzieli się wiele
informacji o samym wilku, jego zwyczajach i metodzie tropienia wilka
w terenie. Szczęście nam dopisało znaleźliśmy świeże tropy i odchody
wilków. Oprócz samego tropienia uczestnicy zachwycali się pięknie
kwitnącymi wrzosowiskami oraz głośnym brzęczeniem setek tysięcy
pszczół. Oczywiści nie obeszło się bez ukoszeń przez te pożyteczne
owady. Jednak wszyscy byli bardzo zadowoleni pomimo zmęczenia po
kilkukilometrowym marszu. Większość osób zapowiada chęć udziału w
kolejnych takich wypadach na wilki.
W
dniu 23 sierpnia br. nasze towarzystwo organizuje szkolenie terenowe
z monitoringu wilka. Szkolenie odbędzie się na terenie Nadleśnictwa
Świętoszów. Uczestnicy szkolenia poznają biologię wilka, nauczą się
rozpoznawać jego tropy i ślady, dowiedzą się w jaki sposób bada się
wilki w terenie i czemu służy sam monitoring. Oczywiście oprócz
samego szkolenia, na pewno będziemy się świetnie bawić i odpoczywać
na łonie natury. Już niedługo relacja ze szkolenia.
Jeśli ktoś z was jest zainteresowany takim szkoleniem a następnie monitoringiem wilka to gorąco zapraszamy. Więcej tu.
Towarzystwo
Przyrodnicze "BIRKUT" przystąpiło do nowego projektu badawczego
zleconego przez
Główny Inspektorat
Ochrony Środowiska polegającego na monitoringu gatunku węża
Gniewosza plamistego
(coronella austiaca). Monitoring tego węża prowadzony jest na
kilkunastu stanowiskach w Polsce. Badanie stanowisk gniewosza
będzie przebiegać
w latach 2009-2011. Towarzystwo będzie monitorować węża na trzech
stanowiskach zlokalizowanych w okolicach Szprotawy. Jedno ze
stanowisk znajduje się na terenie byłego lotniska wojskowego w
Wiechlicach.
Trochę o gniewoszu plamisty.
Gniewosz plamisty, zwany również miedzianką, jest wężem niewielkim i delikatnym. Ciało jego jest wysmuklę, głowa wąska, delikatna, słabo odgraniczona od tułowia. Ogon jest niezbyt długi, biczykowaty i chwytny. Tarczki głowy są u tego gatunku duże, regularne, łuski grzbietu niewielkie i wręgowane. Długość ciała dorosłych samców me przekracza 70 cm, samic 80 cm. Ubarwienie grzbietu gniewosza jest brunatne, rdzawe, rzadziej rdzawo szare. W tylnej części głowy występuje rysunek przypominający podkowę, a przez oko przechodzi, charakterystyczna dla tego gatunku, ciemna, prawie czarna wstęga. Po bokach grzbietu przebiegają ciemne pręgi, a wzdłuż grzbietu ciągnie się pasmo plamek, przypominające nieco tzw. wstęgę kainową żmii zygzakowatej. Brzuch jest u gniewosza ceglasty, jasny lub żółtawy. W ostatnich czasach stwierdzono obecność w okolicach Nowego Sącza dość dużej populacji gniewosza, której przedstawiciele charakteryzują się niesłychanie barwnym, biękitnawo-plamistym ubarwieniem, nie spotykanym i nie opisywanym dotychczas. Świadczy to o dużej zmienności i różnorodności ubarwienia tego pięknego węża.
Gniewosz plamisty jest zwierzęciem ciepłolubnym. Żyje on na nasłonecznionych polankach leśnych lub zboczach wzgórz w tym samym środowisku, w którym spotykamy jaszczurkę zwinkę. Żywi się prawie wyłącznie jaszczurkami i padalcami, które przed połknięciem unieruchamia splotami swego muskularnego ciała. Ze snu zimowego budzi się w kwietniu, gody rozpoczyna w maju. Młode przychodzą na świat w sierpniu lub we wrześniu. Ilość ich wynosi w jednym miocie do 15 sztuk. W sen zimowy zapada gniewosz w październiku. Nazwę swą zawdzięcza dużej zaciętości, jaką przejawia w chwili rozdrażnienia, usiłując nawet kąsać w obronie. Jest to jednak gatunek zupełnie nieszkodliwy. Przy delikatnym obchodzeniu się z tym wężem jest on wyjątkowo łagodny.
Gniewosz plamisty zamieszkuje prawie całą Europę. Na północy dochodzi do południowej Szwecji, na wschodzie do Kaukazu, na południu do Grecji, a na zachodzie do Hiszpanii zachodniej. Był on dosyć pospolity w całym naszym kraju, chociaż nie tak częsty, jak zaskroniec. Szczególnie licznie występuje w województwach południowych, unika jednak gór - z wyjątkiem Pienin, gdzie jest pospolity na południowych, silnie nasłonecznionych niższych stokach. Z dwóch obecnie uznawanych ras tego gatunku w Polsce żyją przedstawiciele rasy nominalnej (C. a. austriaca Laurenti). Pozorne podobieństwo do żmii powoduje, że właśnie ten wdzięczny i dosyć rzadki wąż pada masowo ofiarą gorliwych tępicieli gadów. Fakt ten niewątpliwie wpływa na zanikanie całych jego populacji na terenach częściej odwiedzanych przez turystów lub poddawanych szybkiemu zagospodarowaniu. Głównie z tego powodu staje się on na naszych ziemiach, szczególnie w pobliżu miast, coraz rzadszy. Innym ważnym powodem, wpływającym na coraz rzadszy pojaw gniewosza, jest obserwowane od lat stałe zmniejszanie się liczebności jaszczurek, które stanowią jego podstawowy pokarm.
Zabity młody Gniewosz plamisty
W
przeciągu tygodnia do Naszego towarzystwa zgłoszono dwie informacje
o spotkaniu z rysiem. Pierwszy przypadek pochodził z okolic
Dzikowic, przebiegającego przez drogę rysia widziała pewna Pani
wracająca samochodem do domu. Drugi przypadek spotkania z rysiem
zgłosił nam wędkarz z Leszna Górnego, który łowiąc ryby na rzece
Bóbr z odległości ok 40 m dostrzegł zwierze przypominające wyglądem
rysia. Informacje te bardzo nas ucieszyły, gdyż ryś jest gatunkiem
bardzo rzadkim w Polsce a jego osiedlenie się w okolicy wzbogaciło
by skład gatunkowy naszych lasów. Na razie możemy tylko
przepuszczać, że jest to osobnik migrujący, który szuka nowego
dogodnego miejsca na osiedlenie się.
Ryś swoją sylwetką przypomina bardziej psa niż kota. W odróżnieniu od innych kotowatych (tygrys, puma, żbik i inne) posiada długie nogi a jego sylwetka z boku zamyka się w kwadracie. Długość ciała 70-130 cm bez ogona, ogon 15-40 cm, wysokość w kłębie 50-75 cm, waga 15-38 kg. Odcisk łapy jest zaokrąglony, długość łapy to 5-9 cm a szerokość 4-8 cm. Rysie odżywiają się przede wszystkim sarnami dodatkowo dieta wzbogacana jest gryzoniami, zającami i ptakami.
Jeśli Państwo spotkacie jakieś dziwne zwierze przypominające dużego kota, prosimy o kontakt z naszym towarzystwem
.Odcisk
łapy rysia.
Członkowie TP BIRKUT podczas ostatniego monitoringu wilka na terenie Nadleśnictwa Świętoszów, napotkali nielegalnie wyrzucone śmieci. Były to meble, papiery, plastiki oraz inne odpady. Na szczęście w stercie śmieci znajdowała się zaadresowana koperta pocztowa. "Brudas" bo inaczej nie można powiedzieć o takiej osobie pochodzi z Małomic. Śmieci, które znaleźliśmy oddalone były od Małomic ok 9 km. Poligon Świętoszowski wydaje się być miejscem odludnym ale w rzeczywistości tak nie jest, śmieci można napotkać w różnych częściach poligonu, nawet tam gdzie są strzelania z ostrej amunicji. Ludzie wyrzucający śmieci w takich miejscach muszą być bezmyślni narażając swoje życie. Osoba z Małomic z pewnością była zaskoczona kiedy odwiedziła ją Straż Leśna wręczając mandat i nakaz posprzątania. Niech będzie to przestrogą dla innych, którzy zamierzają się wybrać na wycieczkę do lasu ze swoimi śmieciami.
Zwracamy się z gorącą prośbą do osób, które na potkają jakieś wysypisko o powiadomienie naszego towarzystwa lub Straży Leśnej, Straży Miejskie, Policji. Warto również przeszukać takie wysypisko, może uda się znaleźć jakieś dane adresowe, które pomogą wykryć sprawcę.
Dzikie wysypisko.
Dowód rzeczowy, zaadresowana koperta.
Szprotawskie
"blokowiska" czyli osiedla są coraz piękniejsze ale za to stają się
betonową pustynią. Wszystko za sprawą ociepleń elewacji popieramy
takie remonty, gdyż przyczyniają się do zmniejszenia użycia energii
cieplnej do ogrzewania mieszkań. Jednak ocieplenia budynków przez
zarządców są prowadzone w sposób karygodny. Nieprzestrzegane są
przepisy o ochronie przyrody, elewacje są robione w okresie
przypadającym na okres lęgowy jerzyków oraz innych gatunków ptaków.
Nie są wykonywane ekspertyzy ornitologa przed przystąpieniem do prac
remontowych. Po zakończeniu ocieplania zatykane są wszelkie wloty
wentylacyjne bez zakładania nowych budek lęgowych. Na terenie miasta
Szprotawa jeszcze kilka lat temu gnieździło się ponad 300 par
jerzyków w tym roku towarzystwo naliczyło zaledwie 40 osobników.
Jest to spadek populacji bardzo drastyczny a niestety liczba
jerzyków jeszcze zmaleje gdyż w Szprotawie nadal ociepla się
budynki nie zgodnie z prawem. Urząd Miejski w Szprotawie wystosował
pisma do wszystkich zarządców budynków z instrukcją postępowania
podczas prac ociepleniowych jednak nie przyniosło to żadnego skutku.
Nikt się nie zgłosił o poradę, budynki nadal są ocieplane w sezonie
lęgowym ptaków. Część "miastowych" jerzyków zalęgła się na terenie
byłego lotniska w Wiechlicach w ruinach hangarów samolotowych. Jak
na razie tamtejszej populacji nic nie zagraża i to jest
pocieszające.
Jerzyk ( Apus apus ) na mocy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r o ochronie przyrody oraz rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 28 września 2004 r w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objęty jest ścisłą ochroną gatunkową. Zgodnie z art. 52 ust.2 pkt 2 w/w ustawy , uszczegółowionym w par. 7 pkt.2 ww rozporządzenia, zezwala się na usuwanie od dnia 16 października do końca lutego gniazd ptasich z obiektów budowlanych i terenów zieleni, jeżeli wymagają tego względy bezpieczeństwa lub sanitarne. Wszelkie prace ograniczające dostęp jerzyków do miejsc ich regularnego występowania należy traktować jako niszczenie miejsc lęgowych i schronień tego gatunku. W okresie całego roku czynności te są zakazane i zezwolenie na ich przeprowadzenie wydaje Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska na obszarze swojego działania.
Dlatego pamiętajmy, że gdy koniecznym jest wykonywanie prac termoizolacyjnych w sezonie lęgowym w/w gatunku to przed ich przeprowadzeniem inwestor winien zwrócić się z wnioskiem do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska o umyślne płoszenie i niepokojenie osobników jerzyka. Przed rozpoczęciem prac termomodernizacyjnych zarządca budynku powinien zlecić również doświadczonemu ornitologowi inwentaryzację przyrodniczą w zakresie występowania ptaków chronionych w celu uniknięcia nieumyślnego zniszczenia ich gniazd i schronień. Podczas remontu należy zawieszać budki lęgowe w miejscach gdzie dotychczas miały one swoje gniazda. Pamiętać należy, że niszczeniem siedliska jerzyków jest również montowanie kratek w otworach wentylacyjnych budynku gdzie wcześniej miały one swoje miejsca lęgowe. Osoba umyślnie naruszająca zakazy obowiązujące w stosunku do zwierząt objętych ochroną gatunkową podlega karze aresztu lub grzywny zgodne z ustawą o ochronie przyrody.
Jeszcze trochę a takie stada jerzyków staną się przeszłością!
Członkowie
TP "BIRKUT" oraz przedstawiciele Stowarzyszenia dla Natury WILK
wspólnie monitorowali dwie watahy wilków w okolicach Przemkowa i
Świętoszowa. Podczas tropienia napotkaliśmy świeże tropy ślady
wilków. Największym sukcesem było jednak odnalezienie tropów młodych
wilczków na terenie poligonu świętoszowskiego. Jedno znacznie trudno
jest określić liczbę tegorocznych szczeniąt ale najważniejsze jest
to, że się rozmnażają i ich kondycja populacji jest bardzo dobra.
Próbowaliśmy również wilki uwiecznić w naszych aparatach
fotograficznych jednak wilk jest trudnym przeciwnikiem do
fotografowania i niestety karty pamięci naszych aparatów zostały
puste. Kolejne tropienie odbędzie się w lipcu w dniach 8-12 lipca.
Nasz najmłodszy "działacz" w towarzystwie to Konradek, ma ponad rok, siedem ząbków i potrafi już sam chodzić. Z nastaniem wiosny Konradek jeździ z nami na łono natury aby delektować się otaczającą przyrodą. Właśnie taki sposób edukacji przyrodniczej preferuje nasze towarzystwo. Zainteresowanie i szacunek do przyrody należy u dzieci "zaszczepiać" jak najszybciej. Dziecko poznając środowisko przyrodnicze od najmłodszych lat ma możliwość w namacalny sposób poznawać otaczający go świat. Jeśli chcecie się przyłączyć do nas z waszymi pociechami to gorąco zapraszamy.
W niedzielę 17 maja br. o godzinie 22 przy Szprotawskim Domu Kultury jacyś "zwyrodnialcy" podpalili piękny okaz drzewa gatunek tuja. Ten czyn wandalizmu woła o tak zwaną pomstę do nieba. Pomimo tego, że spłonęło drzewo to mogło dojść jeszcze do zagrożenia pożarowego budynku SzDK. Fakt ten został zgłoszony Policji, straty wyszacowano na 1000 zł, gdyż brano pod uwagę nie wartość drewna użytkowego tylko walory estetyczne. Jeśli ktoś może wskazać sprawców to prosimy o kontakt.
Na skutek interwencji mieszkańców wsi Wiechlice, gmina Szprotawa zostało uratowane gniazdo z jajkami bociana białego. TP "BIRKUT" przy współpracy z Urzędem Miejskim w Szprotawie zorganizowało akcje "ratunkową" gniazda. Przy pomocy wysięgnika naprawiono gniazdo, które uległo znacznemu przechyleniu. W gnieździe znajdowały się cztery jajka. Dzięki szybkiej interwencji już nie długo na świat przyjdą młode bociany.
Akcja ratowania gniazda Bociana białego.
W dniach 1-3 maja członkowie TP "BIRKUT" na terenie byłego poligonu w Przemkowie i poligonu Świętoszowskiego, tropili wilki. Tropienie było bardzo owocne, znaleziono bardzo dużo świeżych tropów i śladów wilków. Pobrano również świeże odchody do badań DNA. Znaleziono liczne szczątki ofiar wilków tj. jeleni i saren. Na terenie poligonu Świętoszowskiego zlokalizowano strefę centralną, gdzie wilki mają swoje stałe miejsce przebywania. Jednoznacznie można stwierdzić, że obie watahy wilcze mają się dobrze i z pewnością mają już młode wilczki. Kolejne tropienie już 5-6 czerwca.
Odcisk łapy wilka na mokrym piasku.
W
2008 roku pracownicy Przemkowskiego Parku Krajobrazowego odkryli
tropy i ślady bytności wilków miedzy Przemkowem a Chocianowem.
Naukowcy ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" potwierdzili obecność
wilków na tym terenie. Ich liczebność do końca nie jest znana.
Przepuszcza się, że jest to wataha licząca do 5 osobników. Chociaż
są osoby, które widziały 7 wilków? Przyrodnicy z TP "BIRKUT"
stwierdzili obecność wilków na danych obszarach 2005r., jednak
sprawa ta nie była nagłaśniana aż do momentu potwierdzenia przez
specjalistów. W lutym bieżącego roku działacze TP "BIRKUT" znaleźli
tropy nowej watahy na terenie Nadleśnictwa Świętoszów w okolicach
Lubiechowa i Rudawicy. Grupy może liczyć nawet do 7 wilków, w tym
młode z ubiegłego roku. Faktem pojawienia się wilków na naszych
terenach, nie należy się przerażać a jedynie cieszyć, że zwierzęta
te obrała sobie okoliczne lasy za nowy dom, co świadczy o tym, że
nie mamy jeszcze tak bardzo zdegradowanego środowiska
przyrodniczego. Zapraszamy do odwiedzenia nowego serwisu
poświęconego wilkom Łowcy
wilczych tropów.
Mamy
pełnię wiosny a juz niedługo nadejdą letnie upały a co za tym idzie
czas burz z piorunami. Zjawiska te są skutkiem przede wszystkim
nadmiernych upałów, które nawiedzają nas coraz częściej. Naukowcy i
meteorolodzy twierdzą, że do nagłych i gwałtownych burz musimy się
przyzwyczaić, ponieważ jest to skutek ocieplenia klimatycznego. Aby
uniknąć porażenia od pioruna należy przestrzegać następujących
zasad:
- unikać rozmów przez telefon komórkowy podczas burzy, najlepiej go wyłączyć,
- nie stawać pod drzewami, słupami energetycznymi,
- pozbyć się na czas burzy metalowych akcesoriów,
- nie jeździć rowerem podczas burzy,
- jeśli jesteśmy w większym gronie ludzi, należy się rozproszyć,
- nie przechodzić przez tory kolejowe, ponieważ burza oddalona od nas nawet kilka kilometrów może na porazić,
- podczas burzy nie stawiać dużych kroków podczas chodzenia,
- w mieszkaniu unikać przeciągów,
- będąc w górach odczujemy na rękach lub głowie efekt "stawania włosów" to oznacza, że w tym miejscu za jakiś czas uderzy piorun. Należy się z tego miejsca ewakuować jak najniżej,
- jeśli nie mamy schronienia a znajdujemy się na szczerym polu pod żadnym względem nie wolno się kłaść na ziemie, tylko kucnąć i podłożyć pod siebie plecak.
Radar, którym można śledzić superkomórki burzowe
W związku z tym, iż większość rolników jest obecnie w programie rolnośrodowiskowym, ale jednak nie przestrzega zasad obowiązujących podczas koszenia łąk, nasze towarzystwo organizuje akcję "Nie zabijaj zwierząt podczas koszenia łąk". Powstał plakat, który opisuje sposoby przeprowadzania sianokosów. Plakaty zostały rozwieszone na terenach wiejskich oraz w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.